Kuba

Maciek nie jest typem trenera, który tylko biernie stoi i mówi co robić, ale faktycznie uczestniczy w treningu często pomagając w ćwiczeniach niemożliwych do wykonania samodzielnie – kolejny duży atut. Poza tym, już po kilku spotkaniach Maciek potrafił wyczuć jak mnie skutecznie zmotywować i udało mu się to do tego stopnia, że teraz nie wyobrażam sobie tygodnia bez 3-4 wizyt na siłowni. Efekt? Cel osiągnięty w rok! W 12 m-cy przybyło 14 kg masy, co wcześniej wydawało się nieosiągalne.